Stanisław Ligoń z córką w Dolinie Trzech Stawów
http://www.spreaker.com/embed/player/standard?autoplay=false&color=21792c&episode_id=694117
Emerytowany prof. Politechniki Białostockiej, dr hab. inż. summujący się w mailach skromnym a słusznie zasłużonym tytułem do chwały i sławy Rzeczpospolitej Obojga Narodów: WILNIANIN zaszczycił Polaków nadesłaniem do publikacji w magazynie europejskim sowa aktualnej fotografii swojej tudzież uwag napisanych w intencji podniosłej i jak mniemać należy szczerej, gdyż spod serca ujętej, odwołującej się do emocji nieobcych umysłom skłonnym do refleksji filozoficznej, których nie ustrzegł się w swojej działalności publicystycznej nawet Emmanuel Kant opierający Rozsądek na Przebiegłości w uprawianej dla potrzeb żydoskiego oświecenia bezwzględnej, bo bezlitosnej krytyce tzw. Schwärmerei, którym to słowem określał on i jemu podobni każde odmienne od zalecanego przez siebie myślenia apologetyzującego oświecenie odgórne narodów przez niemiłosiernie panującą nad tymi narodami władzę czy to tzw. Rewolucji Francuskiej, czy Fryderyka II. w Prusiech.
Gdyby Kant chociaż po prostu pomyślał trochę po ludzku przy formułowaniu swoich pokrętnych mataczeń mających przynieść pseudorozumowe uzasadnienie dla stosowanej przez bezlitosną władzę przemocy, to nie przeżyłby osobistych rozczarowań i rozpaczy po śmierci Fryderyka II., gdyż nie popadłby w 1794 r. w prywatny konflikt z urzędami pruskimi, ale nie będziemy tu rozwijać tematu historycznych rozczarowań pisarzy żydowskich i mitologizowania pruskiej władzy, bo trzeba by chyba zaraz powiedzieć także, iż wczoraj razem z wieścią o zgonie Szymborskiej obiegła świat wiadomość o rzekomym odtworzeniu głosu Ottona Bismarcka, który 50 lat przeleżał wyryty na walcu woskowym w drewnianej skrzyni pod łóżkiem Edisona, zaś odkryty w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia razem z kilkunastu innymi walcami zapisanymi w ten sam sposób, dał się w końcu zdygitalizować i popłynęła w telewizji fałszywka głosu Bismarcka, bowiem żelazny kanclerz poznawany był po głosie wysokim, piszczącym, niemęskim, który współcześni określali słowem: Fistelstimme, natomiast w upowszechnionej wczoraj wersji słychać było wyraźnie przez 37 sekund niski, basowy głos mężczyzny odwołujący się do syna po niemiecku, wykazujący się znajomością słów lekkiej, angielskiej piosenki i śpiewający po francusku Marsylankę.
Do mistyfikacji opisanych po mistrzosku w powieści brukowej oraz w tzw. realnym życiu odwołuje się w tytule swojej wypowiedzi prof. Dmochowski opatrując ją nazwiskami bohaterów dwóch światów: Dyzma i Ceausescu. Fikcja literacka, czy fikcyjna rzeczywistość? Na co my, Polacy stawiamy – zdaje się pytać w tytule Wilnianin. Na prawdę literackiego kłamstwa, czy na kłamstwo partyjnej propagandy? Zapoznajmy się z treścią nadesłanej wypowiedzi emeryta pamiętając o tym, że już w 1788 r. wydany został w Prusach edykt o cenzurze, na mocy którego zabroniono rozpowszechniania i rekwirowano pisma, w których “…Prawda była podważana… oraz w bezczelny, zakłamany sposób usiłowano rozpowszechniać pod nazwą Oświecenia… liczne i powszechne kłamstwa”.
Oświecenie poruszało problemy związane z pojęciami: prawda, humanizm, tolerancja i emancypacja żydów. Herder, Lessing i Wieland roztrząsali w swoich pismach, czym jest humanizm i co jest rzekomo problemem jednej, czy drugiej religii. Każde rozumowanie, które nie było po ich myśli, określali deprecjonującym słowem: Schwärmerei. Pogardliwych określeń pod adresem Polaków nie ulegających dzisiaj żydoskiemu glajszachtowaniu, posiadających odwagę myślenia i mówienia otwarcie tego, na co stać ich umysły nie tylko na emeryturze, nie ma potrzeby w tym, ani w żadnym innym miejscu powtarzać, bowiem nauka zajmuje się bytami, nie zaś wytworami chorej wyobraźni antypolskich zboczeńców i złoczyńców.
Przypomnijmy zatem może tylko gdzieś na marginesie wyszukiwarki do wiadomości Młodzieży Polskiej nazwiska żydokomunistycznych degeneratów, którzy obok Szymborskiej podpisali się w 1953 r. pod tzw. Rezolucją Związku Literatów Polskich w Krakowie wzywającą osadzone w Polsce przez NKWD władze do zamordowania śp. biskupa Kaczmarka oraz uwięzionych przez bezpiekę kierowaną przez Jakuba Bermana rzymskokatolickich księży Polaków. Jakub Berman był kryptosyjonistą, żydowskiej narodowości tak samo jak Szymborska po matce z domu Rottermund i jak jego brat Adolf, sekretarz Rady Pomocy Zydom “Zegota”, powstaniec warszawski – z tej samej jednostki żydowskiej Baszta, co ojciec braci Kaczyńskich – do 1949 r. przewodniczący Centralnego Komitetu Zydów w Polsce, a od 1951 syjonista, poseł do Knesetu, od 1954 r. członek Komunistycznej Partii Izraela.
W XIX wieku dokonania Kanta w zakresie emancypacji, tj. przedstawionego powyżej oświecania żydów kontynuowali: Hegel i Heine a Fryderyk Engels wskazywał właśnie na kontynuację wysiłków Kanta przez Hegla. Karol Marks szedł dalej w tym ściemnianiu jak w XX w. Theodor W. Adorno i Max Horkheimer. W okupowanej przez żydokomunę po 1944 r. Polsce uzasadnienie dla bezwzględnie i okrutnie realizowanej przez bezpiekę zagłady Narodu Polskiego, oficjalne wytłumaczenuie dla mordów i wyroków na Wiernych Córkach i Synach Narodu Polskiego dostarczyła podpisem swoim pod wspomnianą rezolucją Szymborska, której po latach fałszywy hrabia (jak nazwał go zapewne nie bez racji niejeden) jako wykształcony jakotako mgr historii Polski przyznał Order św. Stanisława, czy Orła Białego. Przypomnijmy Młodzieży: autorce grafomańczych rymowanek na cześć partii żydokomunistycznej i Wodza Swiatowej Rewolucji; “na Sztandarach Rewolucji Portret Czwarty” – przytaczając wyjaśnijmy, że obok: Marksa, Engelsa i Lenina portret czwarty, to był noszony na pochodach w Katowicach, które nazywały się wtedy Stalinogród, portret Stalina, największego mordercy w dziejach ludzkości.
Za te żydokomunistyczne fanaberie niewykształconej pannicy odprowadzi trumnę ze zwłokami Szymborskiej bez księdza, bo do grobowej deski nie wyraziła ona skruchy za śmiertelny grzech judzenia innych do zbrodni, nie wróciła do wiary żydowskiej i nie nawróciła się, więc prezydent Majchrowski na koszt miasta Krakowa poprowadzi kondukt na komunalny Cmentarz Rakowicki a za trumną rodaczki pójdzie mgr historii Komorowski i mgr Tusk też po historii, z praktyką zawodową na kominach i historycznym zamiarem wprowadzenia Polski do strefy EURO na upartego, z którą to walutą dawno już jest to samo, co z Szymborską, tzn. obie nie żyją, a jeszcze tylko Tusk i żydoski minister Rostowski tego nie wiedzą, bo nie miał im kto jeszcze powiedzieć, że nawet dzisiaj w wywiadzie dla tygodnika Focus Hans-Olaf Henkel, były szef BDI (Federalnego Zrzeszenie Przemysł Niemieckiego) mówi to samo, co wcześniej napisał już w książce “Rettet unser Geld!” (Ratować nasze pieniądze). Komorowski natomiast, Rostowski, Sikorski i Tusk to jedna frakcja żydokomunistycznych idiotów, która powtarza za Angolą Merkel slogan “Scheitert der Euro, dann scheitert Europa”, w język polski tłumaczą ten zwrot słowami: Po nas już tylko potop. Bo oni tyle mają w głowach, co poprzednia frakcja w Polsce, od której przejęli ster władzy w Magdalence.
Naród Polski nie wywodzi się dzięki Bogu spośród tych wszystkich wariatów i dlatego prof. Dmochowski musi uwzględnić w nadsyłanej do sowy w przyszłości publicystyce, że kryterium przynależności narodowej jest kategorią obiektywną. Nie wystarczy samo tylko to, że ktoś dzisiaj podaje się za Polaka, lub subiektywnie uważa się za przedstawiciela wydumanej przez siebie, śląskiej narodowości, którą od narodowości zagłębiowskiej oddziela jego zdaniem skutecznie rzeka Brynica w Sosnowcu i w Czeladzi.
Naród Polski z mądrymi żydami żył w zgodzie przez wieki a za sąsiadów miał chrześcijańskie Narody: Niemców, Czechów i Słowaków a tylko ze Spiszu schodzili do Polski Spisacy, bo Wacław Potocki zjeżdżał do Polski ze Spiszu powozem i wiersze pisał przy tym przepiękne, o Niebo lepsze od Noblistów. Jeden z tych wierszy przypomnę dlatego, że prof. Dmochowski pisze w nadesłanym do wykorzystania materiale o prostytutkach i o braku kultury w Polsce:
NA KAMIENICE W KRAKOWIE POD BARANY (1)
Zwyczaj w Krakowie, ale źle upodobany,
Wszystkie akty weselne składać Pod Barany.
Miejsce, prawda, po temu, jest gdzie stawiać stoły;
Ale cóż, rzadko który pan młody gomoły:
Nie minie rok albo dwa ich małżeńskiej lidze,
Aż na nim ukazują rogi dziwowidze.
Lecz kto trafi na kurwę, niech jej ścieli łoże,
Toż i Pod Krzysztopory potka go poroże.
Koniec wiersza, Błogosław Ojczyźnie Miłej, Panie Boże.
Stan David Ligoń,
czytał z Frankfurtu nad Menem Stefan Kosiewski
1. 233.II.1987
sowa (») | today at 00:25 | read: 34× | comments: 0
Order Orła Białego otrzymała poetka, laureatka literackiej Nagrody Nobla, Wisława Szymborska. – Inaczej nie potrafimy pani podziękować – powiedział Bronisław Komorowski dziękując Wisławie Szymborskiej. – Może nie na równości z królami, ale w tym gronie ludzi, którzy budzili polskiego ducha (…), gdzieś pani funkcjonuje – dodał prezydent. read on
http://sowa.quicksnake.pl/Zbigniew-Dmochowski/Prof-Zbigniew-Dmochowski-DYZMA-czy-CEAUSESCU-Prof-St-David-Ligon-POTOP