Archiwum

Archiwum kategorii ‘Komunizm’

Ojciec duchowny prowadzący Judasza przy Papieżu. Czy mamy Kościół pod dyktando KGB?

26 Maj 2012 Dodaj komentarz

 Written by european magazine (») today in category Masonry, read: 19×

Share
roma/circus-maximus.jpg
 HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski Fascynacja obłędem, fragment 34. Zniweczona rzeczywistość, wtajemniczenie 26 stopnia symbolicznego. 20120526 Foto: Stefan Kosiewski w Circus Maximus.

Nie Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej, kardynał Tarcisio Bertone, lecz ks. Stanisław Dziwisz zainstalował przy Janie Pawle II. człowieka, który podobno z miłości do Bogarodzicy Dziewicy Maryi okradał systematycznie z dokumentów, latami w sposób przemyślany i ciągły dwóch kolejnych Zastępców Jezusa Chrystusa na Ziemi.

Podstępna i szatańska zaiste działalność kryminalna nie da się porównać z czynem Iskarioty, albowiem Judasz raz tylko jeden Mistrza swojego sprzedał, którego nazywał Panem swym i ślubował mu służyć, natomiast agent a zdrajca, którego ks. Stanisław Dziwisz zatrudnił, miał za zadanie towarzyszyć Ojcowi św. na krok, warować przy Papieżu jak chip wszyty na ramię pod skórę i podsłuch za obrazem; zdrajca gasił lampę w sypialni na dobranoc a rano Papieża budził.

Ks. kardynał Dziwisz nie zawahał się nawet przez moment ustanowiony przez Księcia Biskupa Sapiehę zakaz grzebania jakichkolwiek zwłok w podziemiach królewskiej katedry na Wawelu naruszyć dla politycznych potrzeb syna żydokomunisty opłaconego przez KGB zrabowanym w Warszawie domem generała Lisa-Kuli.

Nie sekretarz stanu Bertone, lecz kardynał Dziwisz winien zawiesić niezwłocznie na kołku kościelny urząd Biskupa Krakowa, którym Benedykt XVI. w szlachetności papieskiej obdarował go darząc zaufaniem. Ks. biskup Dziwisz winien oddać się bez ociągania do dyspozycji Sądu Papieskiego w Watykanie, który jest godzien dokonać oceny całości jego misji w Rzymie.

Instytucja Kościoła Rzymskokatolickiego jest dla Narodu Polskiego nie do szkalowania, albowiem jest żywym Ciałem Chrystusa, Zbawieniem i Radą dla Polaków czystą jak Maryja, której rzekomy kult za pośrednictwem ogłoszonej przez papieża z Wadowic świętą Faustyny Kowalskiej nie zawahał się zdrajca przedłożyć jako swoje alibii.

Z matki obcej poeta, członek masonerii Miłosz, złożony decyzją ks. Dziwisza w Panteonie Narodu Polskiego na Skałce, napisał w czasach stalinowskich pracując na placówce dyplomatycznej PRL-u w Stanach Zjednoczonych wiersz, który Polacy odlali w brązie 1980 r. dla uczczenia pamięci ludzi zabitych w grudniu 1970 r. przez kule oprawców dowodzonych przez Jaruzelskiego, agenta KGB o pseudonimie “Wolski”:

   “…Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy

   I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta”.

Polacy nie osądzają gojów i nie nazywają obcego Judaszem; ks. Stanisław Dziwisz ma pośród nakazanych Katechizmem Kościoła uczynków miłosiernych co do ciała punkt 5.: więźniów pocieszać; przy okazji niezbędnej wizyty w Rzymie może odwiedzić byłego kamerdynera Papieża w areszcie za Spiżową Bramą, o ile Stolica Apostolska zezwoli na te odwiedziny nie obawiając się celowych utrudnień w prowadzonym śledztwie.

Jarosław Kaczyński zbudował już tymczasem dla szczątków brata i bratowej miejsca grobowe w prywatnym grobie rodzinnym na Powązkach i nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozpocząć w Polsce proces normalizacji: na Wawelu i na Skałce, na urzędach kościelnych oraz państwowo-partyjnych, w stosunkach własności, we świecie wartości, w nauce i w kulturze, w tzw. życiu publicznym oraz w mało znanym życiu wpływowych towarzystw ezoterycznych.

Aby Naród Polski mógł wreszcie kiedyś poczuć się we własnej, swojej Ojczyźnie jak u siebie w domu.

Z Panem Bogiem z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

http://www.spreaker.com/user/sowa/ojciec_duchowny_judasza_herody_f_34_w_26

~HERODY: Nie Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej, kardynał Tarcisio Bertone, lecz ks. Stanisław Dziwisz zainstalował przy Janie Pawle II. człowieka, który podobno z miłości do Bogarodzicy Dziewicy Maryi okradał systematycznie z dokumentów, latami w sposób przemyślany i ciągły dwóch kolejnych Zastępców … rozwiń całość  

HERODY | Spreaker Online Radio HERODY – Spreaker allows anyone to become a radio DJ by helping them create and broadcast their own personal radio show on the internet. Create your own online radio show and listen to thousands of internet radio shows and podcasts live every day.

http://www.spreaker.com/show/herody 7 minut temu   http://redd.it/u64rv

http://sowa.quicksnake.net/Masonry/Ojciec-duchowny-prowadzcy-Judasza-przy-Papieu-Czy-mamy-Kocio-pod-dyktando-KGB

Zgloszenie przestepstwa: Grozby karalne Fo. f33 Zr 25 Stefan Kosiewski do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku

24 Maj 2012 Dodaj komentarz
May 23, 2012

Zgloszenie przestepstwa: Grozby karalne Fo. f33 Zr 25 Stefan Kosiewski do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku

Zgloszenie przestepstwa: Grozby karalne 20120523 Fo. f33 Zr 25 Stefan Kosiewski do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku

Written by european magazine (») today at 16:04 in category Poetry, read: 11×
Share
poetry/frankfurt/walesa-kosiewski.jpg
Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku
insp. Wojciech Sobczak
ul. Okopowa 15 80-819 Gdańsk
Frankfurt, 23 maja 2012 r.

Szanowny Panie Generale,

zgłaszając przestępstwo gróźb karalnych wymierzonych w moją osobę, popełnione w internecie (dowody w zał.) pragnę wyrazić jednocześnie nadzieję, iż uda nam się obu widzieć jeszcze w innych okolicznościach, być może przy okazji mojego kolejnego spotkania z prezydentem Lechem Wałęsą, któremu niesforne dzieci nie dają wciąż niestety spokojnie dożywać na emeryturze, natomiast dają mu niepotrzebnie kasę tacy koledzy i doradcy jak Bielecki (wyprowadzaną z banku państwowego PKO na prywatną nagrodę Lecha Wałęsy po 100 tys. dolarów rocznie wyrzucanych w błoto, podczas kiedy oficjalnie najwyższa nagroda w Unii Europejskiej to 10 tys. euro, które dostał premier Tusk z okolicznościowym Laurem Karola Wielkiego), bowiem ci źli doradcy Wałęsy, od których on nie umie, lub nie chce się otrzepać, sami zasiadając na bardzo wysoko opłacanych, eksponowanych posadach państwowych zdobytych nie w drodze konkursów, czy awansu zawodowego, jaki jest np. udziałem policjanta w służbie państwowej, lecz z nadania politycznego, wyznaczenia przez kolesiów od wspólnego uganiania się dla pijaru za piłką; sami sobie nie potrafią często nic mądrego doradzić ci nieszczęśni, mali ludzie – przez co giną potem marnie jak Jan Strzelecki, Geremek, Lech Kaczyński i wielu, wielu innych, mądrych z pozoru żydów, z którymi nie sposób było przecież normalnie porozmawiać o podziale ułudy posiadania mądrości pomiędzy bliźnich.

Z pobudek rasistowskich i chuligańskich, przekonany najwyraźniej o swojej wyższości rasowej nad Polakiem i związanej z tym rzekomej bezkarności każdego typa i sprawcy spod ciemnej gwiazdy, żydowskiego pochodzenia etnicznego w Polsce ustawionej bandycko i skrycie przez nikczemnych złoczyńców po Magdalence na wzór nieludzkiego apartheidu Republiki Południowej Afryki oraz pod dyktando żydów: Jaruzelskiego, Urbana, Rakowskiego i Kiszczaka, uważający się za bezkarnego nadczłowieka młody kryptosyjonista Bartosz Cicharski z Gdańska, związany z Grupą LOTOS niedawny absolwent Uniwersytetu Gdańskiego, upatrzył sobie we mnie, Polaku aktywnym od 30 lat na emigracji politycznej w Niemczech,  wydumanego goja, którego oprawca mniema, iż wolno mu bezkarnie zadręczać i terroryzować jako tzw. swojego Polaka, któremu wspomniany rasista żydowski mniemany pozostawia do wyboru tylko rodzaj śmierci.

Ciecierski obiecał mi bowiem w zał. korespondencji zniszczenie moralne i daje do wyboru tylko rodzaj kalibru broni, którą zamierza ten gotowy na wszystko człowiek ukatrupić tak po prostu i zwyczajnie jak zwykły szurke na Krzykach po wojnie, w zdobytym na Niemcach Wrocławiu, etatowego w 1981 r. redaktora tygodnika “Solidarność Jastrzębie” w Katowicach, stałego współpracownika Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa przez parę dobrych lat w Niemczech, zagranicznego korespondenta “Tygodnika Solidarność” redagowanego po 1989 r. przez Jarosława Kaczyńskiego, publicystę wyróżnionego m.in. odnotowaniem stałej współpracy z nim w stopce radakcyjnej Katolickiego Tygodnika Społecznego “Ład”.

Ciecierski sięga po obosieczny oręż ironii grożąc: “ …ze względu na nieustanne dostarczanie mi wybornej rozrywki chciałbym pozwolić sobie na drobny ukłon w Pańską stronę. Mianowicie może Pan wybrać, czy naszą konwersację mam opublikować na Google+, Facebooku, osobistym blogu czy może we wszystkich tych miejscach naraz? A może życzy Pan sobie jakieś inne medium? Będę wdzięczny za wszelkie sugestie“.

Wyjaśniam zatem w tym miejscu, że nie upoważniłem nigdy Bartosza Ciecierskiego do przedruku, czy opublikowania w jakimkolwiek miejscu na świecie najmniejszego chociażby fragmentu jakiejś mojej wypowiedzi i odbieram jego groźby jako realne i poważne, gdyż Bartosz Ciecierski skończył studia z notą 4,7 - nieco wyższą od oceny, z którą ja zakończyłem studia w czasach Solidarności, z których wcześniej relegowano mnie w 1977 r. ze względów politycznych, “za postawę niegodną studenta PRL”, czyli wywalono za rzekome naruszenie nietykalności cielesnej ubowca, tajnego pracownika Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Katowicach i jednocześnie w tej samej osobie studenta Uniwersytetu Sląskiego w Sosnowcu.

Wyjaśniam dalej, że publikuję w prasie literackiej w Polsce od czerwca 1974 r. a książki ogłaszam drukiem od 1977 r. Jako rencista jestem zaś osobą zbyt ubogą na to, żeby pozwalać np. takiej firmie google, a co dopiero Bartoszowi Ciecierskiemu na bezkarne naruszanie moich praw autorskich.

Z powyższych względów zgłaszam dokonanie przestępstwa i wnoszę o wszczęcie dochodzenia w przedstawionej sprawie.

Wracając zaś do gróźb wyrażonych ostatnio publicznie przez Lecha Wałęsę w rozmowie z córką ubowca Olejnik, że gdyby tylko mu dać do ręki pałę, jak dawniej dawano każdemu chętnemu na członka ORMO, to ten Noblista na ochotnika spałowałby Dudę z Katowic robiącego obecnie za przewodniczącego Solidarności i obijającego się prawdę mówiąc niezbyt trzeźwo od Millera do Kaczyńskiego, czyli od byłej lewicy uwłaszczonej na sprywatyzowanym (czytaj: przeszabrowanym) majątku ogólnonarodowym a mającej jak Jarosław Kaczyński ambicje do odgrywania wśród Polsków roli autorytetów otaczanych szacunkiem, prawych i sprawiedliwych jak biblijny Salomon ludzi, gdyż myśli lewica, iż Naród Polski jest głupi i zapomniał pochodzenie i całe zło żydokomunistycznym złoczyńcom oraz wybaczył chociażby obżydliwą chucpę odegraną po wyjściu Kwaśniewskiego z helikoptera ze Siwcem, obecnie jeszcze europosłem, rżnącym wtedy po pijaku przygłupa, tzn. naigrywanie się przez tych obydwu z teatralnych gestów Papieża Polaka Jana Pawła II, ogłoszonego ostatnio Patronem Miasta Wadowic, błogosławionego stojącego już wtedy nad trumną, o czym dobrze wiedział każdy katolik i agnostyk, a nie tylko kard. Dziwisz zbierający  przezornie różne ampuły, pobierający od żyjącego jeszcze papieża przeróżne relikwie, nagrania głosu, itp., aby pomocne były te rzeczy w szerzeniu kultu świętego w przyszłości, o której nigdy nic nie wiadomo, albowiem Pan Jezus wyraźnie zapowiedział przecież swoim uczniom Dzień Sądu, który wielu zastanie na dachach.

Lech Wałęsa ma złych doradców i należy z tym skończyć w interesie Narodu Polskiego, albowiem Lech Wałęsa nie otrzymał Nagrody Nobla w dziedzinie Literatury Pięknej, jak Winston Churchill, który w pierwszej wojnie wytracił jako Pierwszy Lord Admiralicji 44 tys. powierzonych jego opiece marynarzy brytyjskich a także sprzymierzonych w jednej tylko kampanii u wybrzeży tureckich, zaś w ostatnich dniach drugiej wojny światowej ludobójczymi zaprawdę bombardowaniami zamordowało to monstrum zafascynowane osobowością Stalina, bez najmniejszej potrzeby,  setki tysięcy niewinnych dzieci i kobiet, starców spalonych w piekielnym ogniu bombardowań Drezna, Frankfurtu nad Menem i wielu innych miast Bogu ducha winnych jak Hiroszima i Nagasaki.

Wałęsa jak Obama dostał Nagrodę Nobla w dziedzinie Pokoju, którego nie robi się przecież wojnami i nie osiąga policyjnymi pałami wciskanymi na siłę w ręce Donalda Tuska, gdyż ludzkość Pokój wyraża odwiecznie znakiem gołębicy, którą pierwszy wypuścił z rąk Ut-napisztim w sumeryjskim  poemacie o Gilgameszu, zapisanym pismem klinowym na glinianych tabliczkach w języku Akkadu, w pierwszej połowie II. tysiąclecia przed Chrystusem, a po nim Noe noszony przez lata po pustynii w plemiennych opowieściach żydów, by wróciła z gałązką oliwną w dziobie. Gołębica przez marksistów nazwana gołąbkiem pokoju a przez Picasso, który przybył do Polski na Kongres Obrońców Pokoju, zakreślona ciemną kredką na ścienie pokoju, w którym malarz spał w lokalu kontaktowym Urzędu Bezpieczeństwa,  na ścianie zmytej po jego wyjeździe szarym mydłem o nazwie “Biały Jeleń” przez ludzi, którzy nad abstrakcyjne gryzmoły reakcyjnego artysty przedkładali czystość ścian przeciągniętych wałkiem do malowania ściany, jak Wałęsa Naród Polski chciałby przeciągnąć pałą, żeby nauczyć ludzi szacunku do władzy.

Lech Wałęsa uhonorowany został  przez Akademię Mądrych Ludzi krótko mówiąc: za całokształt tak samo jak Wisława Szymborska, autorka nie tylko słów do piosenki powtarzającej słowa nauki mędrca żydowskiego, który wyczytał w Aleksandrii u pewnego Greka, że: panta rhei, więc zapisał sobie: nic dwa razy się nie zdarza, zaś Lech Wałęsa nie czytał na szczęście dla siebie Heraklita i dlatego jako człowiek wolny, nie zniewolony fatalizmem przemijania wszystkiego jako najważniejszej cechy bytu, myślał i działał zawsze w taki sam sposób, tzn. w pierwszym rzędzie z szacunkiem dla władzy.

Z okna budynku Komisariatu Milicji Obywatelskiej przy ul. Swierczewskiego w Gdańsku Lech Wałęsa przemawiał w grudniu 1970 r. przez megafon i apelował do zgromadzonych w dole, na ulicy przed Komisariatem MO stoczniowców, żeby nie rzucali w okna tegoż budynku milicji kamieniami i nie domagali się uwolnienia aresztowanych przez władzę wcześniej polskich robotników, bo przecież to nikomu nic nie da i nawet wyrzucił przez to okno dla jasności na dowód swój kask stoczniowca i kartę pracy odbijaną w zegarze na bramie stoczni każdego dnia; wtedy też Lech Wałęsa po raz pierwszy usłyszał od Polaków, którzy widząc jego czyny przejrzeli na oczy, dwa krótkie słowa towarzyszące mu odtąd niezmiennie jak przekleństwo, którego nie zmyje nigdy: “Zdrajca i świnia”. Opisał to zdarzenie za Lecha Wałęsę zły doradca Andrzej Drzycimski  na stronach: 73 i 74 w książce wydanej we Wiedniu 1987 r.  pod tytułem: “Lech Wałęsa. Ein Weg der Hoffnung. Autobiographie”.

Churchill był tak zafascynowany obłędem masowego mordercy Stalina, że domagał się użycia przez brytyjskie samoloty bomb z gazem trującym w dziele ludobójstwa popełnianego na cywilnej ludności Niemiec opanowanych w demokratycznych wyborach przez partię fałszywie nacjonalistycznych, frankistowskich socjalistów  Hitlera, która swoje niszczycielskie panowanie rozpoczęła od Nocy Długich Noży, tj. wymordowania niewygodnych świadków we własnych szeregach.  Churchill natomiast już w 1920 r. wydał rozkaz użycia gazów trujących przeciwko cywilnej ludności kurdyjskiej Iraku; był zatem pierwszym monstrum, ludobójcą, który już na 13 lat przed dojściem Hitlera do władzy, jak pierwszy człowiek na świecie posłał do gazu cywilną ludność narodu kurdyjskiego, do którego zagłady świadomie zmierzał.

W 1926 r. Churchill domagał się użycia broni przeciwko robotnikom biorącym udział w strajku generalnym zwołanym w proteście przeciwko kryzysowi finansowemu i ekonomicznemu wywołanemu przez Churchilla, naówczas Kanclerza Skarbu i jako takiego autora fatalnych w skutkach reform, których oficalnym celem było przywrócenie pełnej wymienialności funta na złoto.

Bogu dzięki, że masoneria miała większy wpływ na poczynania Churchilla, niż wywiad brytyjski i umiała skutecznie powstrzymać jego szalone zapędy, bo już w 1910 r. Churchill jako Minister Spraw Wewnętrznych chciał sufrażystki pogonić pałami tak samo jak dzisiaj Wałęsa i został za to wychłostany przez jedną z nich szpicrutą w miejscu publicznym, w pobliżu ubikacji na dworcu kolejowym.

Wałęsie przepisuje się nie pijawki tej samej krwi, co chory, lecz spotkania z ludźmi nieuzależnionymi od wpływów niszczycielskich, usposobionymi pokojowo, pogodnymi, przyjaznymi w stosunku do bliźnich w rozumieniu Jezusa Chrystusa; Olejnik i Janion to jednak wciąż przy tym zbyt wyraźne i żywe relikty fascynacji Stalinem, jak u obróconej w proch tymczasem Szymborskiej z domu Rottermund, natomiast obecni dzisiaj wszechwładnie i wszechobecnie w mediach Pawlak i Sikorski przyjmując z pokorą dyktat narzuconej Polsce milionowej kontrybucji amerykańskiej pałki mają rzecz jasna w oczach, nie będąc z zawodu licealnymi nauczycielami historii jak Komorowski, obraz niesionych na palach głów dzieci obrońców Niemczy, oddanych władzy w zakład i myślą naturalnie w pierwszym rzędzie o swych własnych dzieciach przekabacając jak zły lekarz samych siebie zmywają ściany prywatnej, swej własnej skorupy mydłem “Biały Jeleń”.

Nie przepisuje obnażania krocza bogini Isztar mroczny poeta, któż bowiem zadaje sobie trud mycia okien, skoro pada i pada, a grzbietami Gór Swiętokrzyskich do Apeninów, Padu i Tybru niesie w powietrzu woń nektaru; z niego pracowite pszczoły biorą miód, który potem szlachci pańskie stoły i snadnie upaja się Siostra Ludzi Mądrych, Ironia.

Wnioskuję jak wcześniej pozostając z szacunkiem.

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski, z Panem Bogiem.

http://www.spreaker.com/user/sowa/churchill_walesa_wladza_i_sila_fo_f33 

Polnisches Kulturzentrum e.V. Postfach 800626 D-62906 Frankfurt

HERODY

Share Episodes

More Episodes  Messages

There are no messages for this episode.

Author sowa Frankfurt, Hessen, Germany    http://www.spreaker.com/show/herody

http://sowa.posterous.com

Czy Kontrybucja na stabilizację tzw. muru pokojowego w Jeruzalem kosztować będzie Polskę 70 miliardów?

23 Maj 2012 Dodaj komentarz

~70 mld dolarów na początek: Czy Kontrybucja na stabilizację tzw. muru pokojowego w Jeruzalem kosztować będzie Polskę 70 miliardów?

http://sowa.quicksnake.at/Shma/Kontrybucja-Obamy-zeby-mie-za-co-wygra-wybory-w-USA-Sikorski-ma-serce-w-nocniku-Fo-f-32-Stefan-Kosiewski-Zr-24-s-s

Bandy zydowskie w Wojsku Polskim 2011

22 Maj 2012 Dodaj komentarz
  1. Stefan Kosiewski udostępnił(a) link54 sekund(y) temu (…) od 2007 r., kiedy to powstał Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej w Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, skazano w Polsce 98 gangsterów z grup mafijnych działających w Wojsku Polskim na szkodę państwa polskiego, żaden z tych bandziorów nie został ułaskawiony.Korzystając z zamieszania sylwestrowego onet ujawnił w ostatnim dniu roku 2011, że Prokuratorzy wojskowi z Poznania wspólnie z Żandarmerią Wojskową i Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozbili zorganizowaną grupę przestępczą funkcjonującą w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej, która popełniała przestępstwa wyłudzania środków finansowych przeznaczonych na inwestycje, zbudowała system zmów przetargowych i fałszowała dokumentację. W sprawie zatrzymano do tej pory siedem osób, a tylko dwie tymczasowo aresztowano.Kilkaset milionów złotych stracił Skarb Państwa wskutek działalności grup przestępczych w Wojsku Polskim – wynika z analizy spraw prowadzonych w 2011 r. przez Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu (…) http://sowa.quicksnake.org/judaica/Kilkaset-milionow-zotych-zagrabiy-bandy-osobnikow-ydowskiego-pochodzenia-z-budetu-wojskowego-rzdu-RP

Show

Stefan Kosiewski do Prokuratury Generalnej w związku z katastrofą pod Smoleńskiem

19 Maj 2012 Dodaj komentarz

Kontrybucja Obamy, zeby mieć za co wygrać wybory w USA. Sikorski ma serce w nocniku.

18 Maj 2012 Dodaj komentarz
Sikorski za długo odgrywał ważnego, cieszył się dobrą opinią wywiadu brytyjskiego, kolegował się z Berlusconim, Sarkozym, Obamą. Latał nad Libią, groził przywódcy Syrii, że zrobi z nim to samo, co z Saddamem i z Kadafim, Polskę oddając przy tym pod protektorat Berlina w zaślepieniu szczeniackim i przekonaniu, że Merkel jest baba nie do zdarcia.

Vitraux de Marc Chagall Reims

2,921 views 3 years ago
Czy będzie teraz Sikorski umiał salwować się ucieczką z tzw. polityki, kiedy chazarski po matce kandydat w kolejnych wyborach na prezydenta Stanów Zjednoczonych każe Polsce zapłacić miliardową kontrybucję za nagranie przez tajne służby amerykańskie kilkuminutowej ponoć rozmowy satelitarnej braci Kaczyńskich tylko i wyłącznie na temat matki obecnej nad Smoleńskiem, jak na miotłach święte krowy i baby żydowskie latają na witrażach Chagalla w królewskiej katedrze katolickiej w Reims? Jeżeli ta gadka-szmatka na kacu po imprezie na Zamku przynosi odpowiedź na pytanie: kto jest winien śmierci 96 osób - 20 mln dolarów rocznie przez najbliższe 10 lat, tymczasem Indie, Rosja i Chiny miałby wpłacać do prywatnych kieszeni Amerykanów, czyli na tzw. rozwój korupcji w Afganistanie (zaksięgowany jako pomoc wojskowa) po 10 mln dolarów.
“My mielibyśmy wpłacać tyle, co Chiny i Rosja razem wzięte” – zauważył Sikorski przytomnie z ręką na sercu zafajdaną w nocniku. Czy ten sam Sikorski będzie umiał nazwać po imieniu amerykańską notę dyplomatyczną, którą trzyma w dłoni, jednym słowem: Gówno?
sowa/sk/wc-museum.jpg
Czy Rzeczpospolita Polska zapłaci pokornie haracz nałożony przez amerykańskich żydów na Naród Polski za tarczę, która ją ma odciąć od Rosji? Czy za to, że Obama nie zniósł dla Polaków obowiązku posiadania wizy a także za brak Polityki Wschodniej Rzeczpospolitej Polskiej zapłaci może Balcerowicz i Soros? Czy też syjonista marcowy Aleksander Smolar z Fundacji Batorego oraz wykładowca marksizmu Adam Zagajewski, kandydat literackiego żydostwa w Polsce do kolejnego Nobla po żydokomunistce Szymborskiej zorganizują znowu okrągły stół z udziałem Kaczyńskiego w Fundacji Batorego i Gronkowiec-Walc?

Czy Wałęsa z Michnikiem przepiją kielicha z ubowcami na drugą nogę? Czy Kościół Katolicki wyśle znowu trzech patriotycznie nastawionych agentów, księży-kandydatów za to na fotel biskupa, żeby w tej nowej grze umieć usrać swoje 0,4 % zrzuty na kler żydokatolicki z odpisu od podatku od nie spłaconych przez Polskę lichwiarzom żydowskim odsetek od kredytów zaciągniętych na wprowadzenie do Polski kapitalizmu?
Tylko dlatego, że: Buzka, Tuska, Millera, Kwaśniewskiego i Komorowskiego oraz parę milionów innych ubeckich zasrańców połączyła zmowa zawarta w Magdalence, która wyniosła ich do żłoba nic nie kosztując żadnego z nich dotychczas, bowiem za dobrobyt bandyckiej sitwy kryptosyjonistów płaci niemiłosiernie ciemiężony Naród Polski nie dlatego, że jest biedny, albo głupi jak żydek wiejski, lecz dlatego, że tak się cwanie ta mniejszość antypolska zmówiła przeciw naszej Ojczyźnie.
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stan David Ligoń, czytał Stefan Kosiewski, z Panem Bogiem.

Był alkohol na Zamku, mała improwizacja von Stefan Kosiewski: HERODY/ Herodenspiel

Napisał sowa (») 3. 8. 2011 w kategorii Franciszek Sidorczuk, czytaj: 254×
Był alkohol na Zamku do późnej godziny,
było balowanie, rankiem poprawiny.
Prezydent i Profesor snem był zamroczony.
podnieść się nie umiał na Apel Straconych.  
Jarosław niespokojny czekał na telefon;
kot na łoże  wskoczył połasić się nieco,
lecz nie zaznał łaski; Pan był nieswój jakoby
ten niedźwiedź w nóg panny  potrzasku

Panna-na-niedzwiedziu_2
Panna na niedźwiedziu – tak się pieczętował
Ostrowski z Ostrowa, a do Tomaszowa
przeniósł się, fabrykę, domy pobudował
i do carskiej Rosji płótna eksportował.  
Prezes uleżeć nie mógł, to wstawał, to siadał
ćwiczył jakąś przemowę, do sufitu gadał:
Towarzysze, zapewniał – Gierek także Polak
Jak wygramy wybory, zwyciężymy wroga!  
Brat miał dzwonić zaraz po wylądowaniu,
tymczasem Jarosław dawno po śniadaniu
gotów był omawiać filmowego spota,
którego Lech w Katyniu, właśnie tam i po to….

 Stan David Ligoń

z groźbą o wpisanie do Herodów przez Pana Prezesa Kosiewskiego

Nein zum Stadthaus in Frankfurt am Main – Büergerentscheid

17 Maj 2012 Dodaj komentarz

Narodowy Marsz Katyński w Rymanowie

14 Maj 2012 Dodaj komentarz

Obrazek

Marsz Katyński w Rymanowie 12 maja Ku czci pomordowanych w 1940 roku przez ludobójców z NKWD

Written by sowa (») 5. 5. in category Tradycja, read: 93×
Marsz Katyński w Rymanowie 12.05.2012 Zdjęcia: 11  Foto: Jacek Kosior
tradycja/paderewski/onr-rymanow.jpg
(…)policja, która spisuje grupkę przez co pod kino przychodzą trochę spóźnieni , lecz nic się nie stało. Przez cały marsz były skandowane okrzyki patriotyczne. Przemaszerowaliśmy ulicami : Grunwaldzkiej, Rynek, Woli, Kalwarii. Po drodze zatrzymaliśmy się pod pomnikiem ofiar Zbrodni Totalitarnych i po złożeniu znicza i oddaniu czci poległym, ruszyliśmy dalej z marszem. Gdy dotarliśmy na miejsce przy Dębach Pamięci trzynastu lokalnych żołnierzy i policjantów którzy zostali zamordowani przez katów na usługach Stalina, rozpoczęły się uroczystości od modlitwy którą poprowadził lokalny ksiądz , później przemówił Dzierżysław Nowotarski który jest członkiem zarządu Ofiar Katyńskich w woj. Lubelskim i pracujący w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim a przy okazji jest bratankiem Wiesława Nowotarskiego, który był prezesem komórki uczelnianej Młodzieży Wszechpolskiej we Lwowie w czasach międzywojennych lecz w ’40 roku został zamordowany w Charkowie przez NKWD . Po przemówieniu odbyła się recytacja wiersza , który został specjalnie napisany na(…) read on

Andrzej Czeczot – Tak i Nie. Fascynacja obłędem, f. 31 Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, w. 23 s.s.

10 Maj 2012 Dodaj komentarz
Written by sowa (») today in category communists, read: 1×
Share
 (…) komunizm musi być osądzony przez Trybunał taki jak Norymberga. Polska i Europa mają prawo do poznania prawdy o swojej przeszłości. Komunistyczni złoczyńcy i kaci muszą być nazwani po nazwisku, a czyny ich muszą być osądzone jak przestępstwa zbrodniarzy hitlerowskich, jako zbrodnie przeciwko ludzkości”.
Stefan Kosiewski, „Czas na drugą Norymbergę” http://www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=5736
- proszę kliknij poniżej, żeby wysłuchać -

Rysunki Andrzeja Czeczota olśniewały Polaków świeżością humoru operującego skrótem  odkrywającym oczywistość obnażoną już dostatecznie dla każdego za czasów późnego Gierka i Służby Bezpieczeństwa w PRL-u  wyrywającym się na na Zachód wszelkimi sposobami, bo czy to z jednej strony – w ramach wyjazdów zbiorowych Milicyjnych Grup Zbójeckich “Zelazo”, czy też kanałem wtajemniczonych, coraz bardziej odważnie naciskającym na Zbigniewa Brzezińskiego, który w tamtym czasie żył w Ameryce i miał za zadanie doradzać w sprawach bezpieczeństwa Prezydentowi Stanów Zjednoczonych, żeby ten zaczął wreszcie wychodzić otwarcie z tzw. teorią konwergencji przypisaną później  do jego nazwiska i do Komisji Trójstronnej, zanim Bilderbergi zapanowały niepodzielnie nad ogłupiałym do reszty pod Obamą światem Narodów Zjednoczonych nie mającym już nawet ochoty na żarty o żydowskich korzeniach jednego, czy drugiego w Polsce albo i po prostu czasu, żeby się pośmiać, tymczasem choćby dzisiaj  najnowszej konstrukcji pasażerski samolot rosyjski, który miał konkurować w tej konwergencji z Zachodem, wystartował do lotu pokazowego nad Dżakartą i zniknął natychmiast z radarów razem z pasażerami i z czarną skrzynką tak samo jak rakieta w Korei Północnej wystartowała niedawno i zniknęła z radarów natychmiast, a nikt nie zdążył już nawet dziś za Andrzeja pomyśleć,  żeby te dwa tajemnicze zniknięcia z oczu konkurencji połączyć ze sobą w jednym skrócie myślowym błyskawicznym i mocnym jak barak, co po hebrajsku znaczy tyle samo, co grzmot z jasnego nieba, jakie to grzmoty rozrzuca rozsierdzony Jowisz, Pan tego świata, Jupiter, Najwyższy, chociaż wiszący o teju porze roku  pod Wenus, bo Andrzeja już nie ma, zmarł w wieku 79 lat a ponieważ mali duchem ludzie na portalach sądzą, że mądrym ludziom po śmierci nie należy już mówić prawdy w oczy, to w żałobnej laurce na onecie nie wspomniano choćby jednym słowem o tym, iż Czeczot zrobił dla tej konwergencji nie mniej, niż Brzeziński a może i więcej osobiście, albowiem tak się po chrześcijańsku upokorzył, że wrócił na stare lata z emigracji politycznej do Polski, a nie jak choćby dajmy na to taki Mrożek, który tropem swoich postaci teatralnych udał się na katafalk w ciepłych krajach, natomiast Czeczot nic podobnego, wręcz odwrotnie, jak Prawdziwy Artysta i Polak po sukcesach w Ameryce, publikacjach jego rysunków na pierwszych stronach najbardziej poczytnych czasopism Nowego Jorku zjechał na Piotrkowską do miasta Łodzi i nie bał się zaprzeczyć samemu Urbanowi w oczy i odpowiedzieć słowem: TAK, kiedy Urban go zapytał, czy zechce publikować w jego tygodniku: NIE.

Wyjaśnia się dla jasności, że niżej podpisanego z tygodnikiem NIE łączy jedno tylko wydanie tego pisma Jerzego Urbana  ze stycznia 2005 r., w którym odnotowane zostało opublikowane wcześniej gdzie indziej zdanie: “Komunizm musi być osądzony przez Międzynarodowy Trybunał taki sam jak Norymberga. Polska i Europa mają prawo do poznania prawdy o swojej przeszłości. Komunistyczni złoczyńcy i kaci muszą być nazwani po nazwisku, a czyny ich muszą być osądzone jak przestępstwa zbrodniarzy hitlerowskich, jako zbrodnie przeciwko ludzkości”, podpisano: Stefan Kosiewski.

Obrazek

Z rysunkami Andrzeja Czeczota połączyły moje teksty publicystyczne łamy tygodnika “Solidarność Jastrzębie”, pisma Zarządu Regionu Sląsko-Dąbrowskiego w Katowicach, w którym miałem to szczęście współpracować m.in. ze Zosią, pogrążoną dzisiaj w żałobie, niezwykle dobrą dla męża a mądrą dla innych Małżonką Artysty, gdyż przypominając chociażby, iż Andrzej był autorem scenografii Festiwalu Piosenki Prawdziwej w Sopocie 1981 r. , fabularnego filmu rysunkowego wyświetlanego w Polsce w kinach, itd. wskazuje się tylko na wielość pól jego aktywności artystycznej, o której niechaj wypowiadają się ludzie bardziej kompetentni, godni tego, znający się na rzeczy, tzn.: polityce i humorze w sztuce rysunku.

Andrzej Czeczot pomógł mi raz w życiu, kiedy Jaruzelski wprowadził stan wojenny i Andrzej został internowany po wyłamaniu przez oddział ZOMO drzwi w ich mieszkaniu; na drugi, lub trzeci dzień po tym głośnym w klatce schodowej zdarzeniu towarzyszyłem Zosi w wyprawie do biskupa, żeby kanałem kościelnym przekazać skarpetki dla internowanego, który podzielił się chyba później drugą parą z drem Leonardem Neugerem zabranym z domu bez skarpetek; dzisiaj Profesor od Polskiego na Uniwersytecie w Sztokholmie, wtedy nauczyciel na uniwersytecie, który zaszczycił młodego poetę przyjaźnią, zanim mnie z tego Uniwersytetu Sląskiego nie wyrzucono w 1977 r. “za postawę niegodną studenta PRL”, czyli w ramach jednej operacji Służby Bezpieczeństwa, która zaczęła się po moim powrocie z Krakowa do Sosnowca, z czarnego marszu po zamordowaniu przez ubowców Staszka Pyjasa.

Wspominam zaś o tych okolicznościach, aby oddać stan zagubienia, w którym udałem się z Czeladzi w podróż autobusem miejskim do Katowic przed Wigilią, żeby zapytać Andrzeja wypuszczonego akurat na wolność, co to jest to internowanie i co teraz będzie z nami wszystkimi i z naszą Solidarnością?

Ujrzałem Czeczota siedzącego za dużym stołem w ich mieszkaniu i mówiącego coś po angielsku; nie rozumiałem, co on mówi, albowiem zapisałem się wcześniej, na pierwszym roku studiów na niemiecki, żeby nie uczyć się angielskiego w grupie dla zaawansowanych, a ponieważ nie było niemieckiego na polonistyce, więc nie chodziłem przez dwa lata na zajęcia niemieckiego z anglistami. W takich to trudnych warunkach miała miejsce za komuny edukacja antykomunisty. Andrzej siedział za stołem, trzymał w ręku kajet i uczył języka angielskiego swojego synka, który leżał w tym czasie na kanapie, lub bawił się na podłodze.  Andrzej powiedział wtedy do mnie: - Ucz się, jedziemy do Ameryki.

Po kilkunastu latach zdarzyło się, iż byłem przejazdem przez kilka dni w Łodzi, zadzwoniłem z hotelu jak dzisiaj rano pod znany mi numer; wrócili właśnie z Międzyzdrojów, ja zaś byłem nadal na emigracji politycznej a pędziłem akurat na jakieś spotkanie z premierem Buzkiem, czy z prezydentem Kwaśniewskim. Mieliśmy dla siebie wspaniały, letni wieczór, a ja miałem przyjemność wyznaczyć miejsce tego ostatniego z Andrzejem spotkania, które przeciągnęło się długo w noc na tarasie lokalu noszącego nazwę i liryczną i z humorem, gdyż taką samą jak dworzec kolejowy. Droga Zosiu, przyjmij proszę wyrazy współczucia.

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

http://www.spreaker.com/user/sowa/andrzej_czeczot_tak_i_nie_fo31_sk_zr23

Reka, noga, mozg w opalach, Jaroslaw Kaczynski na rocznice zakonczenia II wojny sw. Fascynacja obłędem, f.30 S.K. Zniweczona rzeczywistość, w.22s.s.

Escrito por sowa (») 8. 5. en categoría Servire Veritati, leído: 23×

poeta/sk/beeth1.jpg
  Jarosław Kaczyński podjudzał haniebnie wczoraj świat do bojkotu Ukrainy, dziś fałszywie judzi: nie dajmy Tuskowi zepsuć EURO 2012. Czyżby obłęd manifestowany w mowie szefa wielkiej partii w Polsce miał jutro już nabrać znaczenia w oczach Prokuratury Wojskowej i Sądu, który musi orzec w sprawie zbrodni i kary za śmierć 96 ludzi pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.? seguir

http://sowa.quicksnake.org/communists/Andrzej-Czeczot-Tak-i-Nie-Fascynacja-obdem-f-31-Stefan-Kosiewski-Zniweczona-rzeczywisto-w-23-s-s

Donat Lusk: TW “KASANDRA” O WOJNIE DOMOWEJ

24 Kwiecień 2012 Dodaj komentarz

Obrazek

Donat Lusk: TW “KASANDRA” O WOJNIE DOMOWEJ

kapuś mówi Polakom, co jest moralne,
a co jest (wy)-godne: Michał Boni,

żyd, który donosi na żydów z KOR-u
do żydów z ubecji, swój człowiek,

TW “Znak”, Tuska szmalcownik,
minister od konia trojańskiego

dla honoru organizacji wybrany
z wybranych ku chwale polonii

Donat Lusk, AD 2012

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.